Przygoda z jazda w wieku 12 lat
by Damian
(Gyza)
Przygoda z jazda w wieku 12 lat.Witam mając, żeby was nie skłamać 7 lat mój dziadek miał Wartburga.Marzę być kierowcom zawodowym. Dziadek postanowił mnie uświadomić w kilku bardzo skutecznych warunkach drogowych.
Było auto nie za łatwe do opanowania, wiadomo lata 70- 80, zero jakichkolwiek wspomagań kierownicy itp. Bałem się szczerze mówiąc wsiadać do tej niemieckiej maszyny, wydawało mi się ze zaraz się sama rozwali albo ja ja go rozwalę.
Pierwszy etap był następujący usiadłem dziadkowi na kolanach i uczył mnie opanować kierownicę. Powiem wam szczerze że w rowie nigdy nie wylądowałem.
Mając 12 lat w zimę jadąc już sam z pedałami biegami kierownica. Wszystko było w moich rękach, nie chciałem szokować dziadka.
Luty dziadek powiedział, to teraz pokażesz mnie co się nauczyłeś pojechaliśmy do lasu tam gdzie było bardzo małe ryzyko zagrożenia dla nas i dla reszty uczestników .
Wpadłem w poślizg samochód mi zboczył z trasy wpadłem w zaspę.
Mój kochany nauczyciel, któremu mu za wszystko dziękuję kupił Forda Fiestę mk3, do tego jak się wsiadło to bajka mam teraz 16 lat większość ludzi pyta się mnie,
gdzie ja takiej świadomości doznałem.Pozdrawiam